Logowanie lub Rejestracja

Kategoria artykułów: 1 - KSU - Wywiady

Wywiady prasowe/internetowe z Siczką i zespołem KSU.

Polacy i Ukraińcy chcą żyć zgodnie ("Dziennik Polski")

Autor: Paweł Gzyl, 15 stycznia 2015

Rozmowa z Siczką, wokalistą i gitarzystą zespołu KSU o jego nowej płycie „Dwa narody” – Koleżanka przywiozła mi niedawno z wyprawy piwo o nazwie... „KSU” z Twoim zdjęciem na etykiecie. Otworzyłeś własny browar? – (śmiech) Nie. Od pewnego czasu próbuję różne piwa regionalne. I okazało się, że najbardziej podchodzi mi raciborskie. Zacząłem je więc sprowadzać w dużych ilościach do Ustrzyk. Prezes tamtejszego browaru dowiedział się o tym i zaproponował mi wypuszczenie specjalnej serii firmowanej przeze mnie. I takie piwo jest w sklepach od połowy lipca ubiegłego roku. A ta etykieta ma formę naklejki – możesz więc ją oderwać i umieścić w dowolnym miejscu. – Kiedyś byłeś miłośnikiem słynnego „jabola”. Co się stało, że przestawiłeś się na piwo? – Od „jabola” straciłem połowę zębów. Dlatego już od 1990 roku nie piję tego świństwa. Przerzuciłem się na piwo i bardzo sobie to chwalę. – Wspomniane piwo „KSU” świadczy, że jesteś dzisiaj autentycznym ...

Siczka dla Onetu

Autor: Gzyl

Jest najstarszym punkowcem w Polsce. Jego zespół gra już aż 35 lat! Co najciekawsze – pochodzi z Ustrzyk, czyli z samego serca Bieszczad. Nie zniszczyła go ubecja, nie zniszczył go jabol. Dlatego teraz opowiada nam o swej małej ojczyźnie. Siczka – wokalista i gitarzysta grupy KSU. Paweł Gzyl: Ostatnio częściej można Cię znaleźć w Teleśnicy niż w rodzinnym mieście. Co tam porabiasz? SICZKA (KSU): To wieś oddalona jakieś piętnaście kilometrów od Ustrzyk, która dochodzi od wschodu do jeziora Solińskiego. Tutaj prawie dwadzieścia lat mieszkał perkusista Dżemu. Początkowo na wyspie, a potem na tratwie. Ponieważ tratwa się sypie, pomagam mu w zbudowaniu nowej. Robactwo, korniki, a nawet bobry poobgryzały styropian, na którym się unosi. Jest zacumowana przy brzegu na linkach, są tam normalne pokoje, kominek, nawet wanna z wodą ze źródełka. Choć Marek już na niej nie mieszka, tęskni za tym miejscem. Dlatego chce wyremontować tratwę, aby móc przyjeżdżać tutaj raz ...

Wywiad z KSU (Lublin 2004)

Autor: Tomek Dryla

Wywiad z KSU 2004-11-15 3 listopad, klub Graffiti. Jedni z irokezami, inni bez koszulek, część w podartych spodniach, niektórzy wytatuowani i zakolczykowani jak unijne łaciate. Ale wszyscy w glanach. Wiadomo – inaczej się nie da. To znaczy... – da się, ale po co tracić stopy w tak młodym wieku? Czy ten obrazek już Wam coś mówi? Tak jest – ostry, głośny, szalony i dziki koncert punkowy. A sprawcą jego KSU! Lubelski koncert odbył się w ramach trasy promującej Epkę „Kto Cię Obroni Polsko?” – zwiastuna nowej płyty. Dlaczego trasa ma promować zapowiedź, a nie płytę samą – o tym opowiedzą Siczka (wokal, gitara) i Paweł Prezo (bas). Skład uzupełniają: wracający z dalekiej podróży Jasiu Jarek Kidawa (gitara) i Sebastian Mnich (perkusja), widać więc znaczne roszady w porównaniu z ubiegłorocznym koncertem. Chłopcy przyjechali dość wcześnie, co umożliwiło mi załapanie się na kilka bonusów – dostałem płytkę, miałem wywiadzik i przede wszystkim ...

Jesteśmy panami swego losu... (wywiad z Siczką)

Autor: nienznay (portal internetowy)

Data: 1/22/2005 2:30 pm Warszawska Proxima cofnęła się do zakurzonej już nieco ery punku. Znów pod sceną pojawiły się irokezy, skóry i spodnie w kratkę. KSU jak zawsze przyciągnął wiernych fanów. Na koncercie bawili się starsi i młodsi. Wszyscy tak samo dobrze… A przed koncertem na pytania dotyczące zespołu odpowiedział jego wokalista i gitarzysta - Siczka. Jakie jest KSU? Piosenka „Chodnikowy latawiec” przedstawia Was w dość niekorzystnym świetle. Siczka: Ten tekst jest wyjątkowy. Zazwyczaj śpiewamy o poważniejszych sprawach. Choć czasem i takie tematy trzeba poruszać. (śmiech) Gracie od 1977 roku. Jak odnajdujecie się w dzisiejszych realiach? Czy teksty pisane dwadzieścia lat temu są aktualne? Siczka: Oczywiście! Nawet te stare. Posłuchaj przykładowo tekstu „Pijany gówniarz”. Sam się przekonasz, że tematy które poruszamy w piosenkach są ważne i dziś. Jesteście przekonani, że to co robicie ma sens? Siczka: Wierzę, że to co robimy jest słuszne. Jeśli chodzi o samą muzykę, jestem zdania, ...

KSU w Zielonej Górze (2005)

Autor: Piotr Błaszczyk

Nie możecie się ograniczać do jednego rodzaju muzyki!” te słowa wykrzyczał Siczka do publiczności zgromadzonej w „4 różach...”. Przeszło półtora godzinny koncert KSU spotkał się z gorącym przyjęciem publiczności. Zespół wystąpił w zielonogórskim klubie w ramach promocji swojego ostatniego albumu: „Nasze słowa”. W przeciwieństwie do koncertu jaki miał miejsce w październiku, kwietniowy koncert rozpoczął się niemal punktualnie. Siczka – lider, jedyny muzyk z pierwotnego składu, który został w zespole do dziś – też zaskoczył publiczność swoim stanem, wyjątkowo zbliżonym do abstynenckiego... Pierwsze kawałki zabrzmiały dość pewnie i tylko nieliczna część publiki zbliżyła się pod scenę. Ale już jako nr 3 zespół zaserwował „Idź pod prąd”, udowadniając tym samym, że nie zapomniał co to jest prawdziwe punkowe brzmienie. Sebek (perkusja) zdecydowanie przyspieszył, podnosząc tym samym tempo gry całego zespołu. Pozostała część muzyków natychmiast podchwyciła. Wszystko rozkręciło się do tego stopnia, że Siczka - wspierany przez Preza (bas) - z trudem nadążał ...

KSU w Bydgoszczy (2006)

Autor: źródło nienznae (internet)

KSU zawitał do Bydgoszczy w ramach trasy koncertowej. Występ zespołu w Spinie był świetną okazją, aby porozmawiać o ich dotychczasowym, jakże bogatym dorobku artystycznym. Redakcja: Jak Wam się podobało granie w Spinie? Jasiu: Zajebiście, po prostu świetnie. Siczka: To jest nasz czwarty koncert na tej trasie gdzie temperatura jest poniżej -20, a w ogóle tego nie czuliśmy, jest naprawdę rewelacyjnie, fajni ludzie, super atmosfera. Kochamy studentów. Redakcja: Czyli bydgoska publiczność nie zawiodła? Sebek: Nie. Spisała się doskonale, dużo lepiej niż w ubiegłym roku. Jasiu: Nawet chyba najlepiej z całej dotychczasowej trasy. Siczka: Okazało się, że te poprzednie koncerty nie były reklamowane przez nikogo. Nie to co tutaj, rewelacja, naprawdę jest świetnie. Redakcja: Nie da się ukryć, że jesteście legendą polskiego punk-rock'a. Koncertujecie już wiele lat. Czy obecna publiczność reaguje podobnie na Waszą twórczość jak ta sprzed 15 - 20 lat? Siczka: Trochę inaczej, w końcu publiczność też jest inna, czasy ...

KSU Stukneła Trzydziestka.

Autor: ŁUKASZ WEWIÓR teraz rock

Trzydziestoletnie KSU nadal w natarciu. Nagrali płytę akustyczną, szykują album z premierowymi numerami, jubileuszowe DVD, trasę koncertową. O tym i nie tylko opowiadał nam lider grupy, Siczka. ROZMOWA Z EUGENIUSZEM „SICZKĄ” OLEJARCZYKIEM KSU stuknęła trzydziestka. Czujesz to? Chyba nie. Właściwie nic się zmieniło, gra się i nadal robi swoje. Biegniemy dalej, bez znaczenia, czy mamy trzydzieści lat czy piętnaście. Chociaż oczywiście składy się zmieniały, a co za tym idzie - muzyka. Teraz bardziej hardrockowo gramy, nie jest to czysty punk. Jest trochę spokojniejszych numerów. Jakie wydarzenie uważasz za najważniejsze w historii KSU? Chyba jak dla każdego zespołu - nagranie pierwszej płyty. A my przecież po dziesięciu latach nagraliśmy swoją pierwszą płytę. Było na co czekać (śmiech). Od razu wszystko zaczęło hulać po radiach, nawet w telewizji się coś pokazało. A drugą połowę lat 90. wspominasz pewnie jako wyjątkowo trudny czas dla twojej grupy? Tak, to był najgorszy okres. Bardzo mało ...

"Razem", "Jabolowe panczury" 1993.

Autor: Bożena Wiktorowska i Krzysztof Klimczak

Rozmowa z zespołem KSU - rozmawia Bożena Wiktorowska i Krzysztof Klimczak. B: Jak często zespół KSU ma takie wizje, jak w piosence "Jabolowe ofiary"? - Prawdę mówiąc po każdej większej bibie... - Nie częściej niż raz dziennie. B: Czy naprawdę lubicie to wiństwo? - Siczka jest jego prawdziwym smakoszem. I on jest autorem tego kawałka. - Pisałem go na totalnym kacu po kilku jabolach... B: Czy także na kacu pisalicie utwór "1914" myląc pierwszą wojnę światową z "Czterema pancernymi i psem" ? - To nie my!!! W "Trójce" przekręcono tytuł tej piosenki i bez sensu podają bez przerwy "1914" Inne listy bezmyślnie powtarzają ten sam błąd. Także "Razem". A ona naprawdę nazywa się "1944". - Tylko taki tytuł ma sens, bowiem "Deszcze niespokojne..." mogą kojarzyć się wyłącznie z drugą wojną światową. B: Jak wpadlicie na pomysł wykorzystania tego motywu w punkowej piosence? - Gienio "Siczka" służył w wojsku w pułku ...

"Na Przełaj", "Jabolowa Ballada".

Autor: Miras Soliwoda

"To ciągłe łups, łups, to ono ogłupia . Słuchając takiej muzyki, ludzie muszą źle pracować, robić fuchy. Muszą ..." ( Henryk Czyż , kompozytor i dyrygent, 25.08.88 w 4 programie Polskiego Radia ) Pierwszy wywiad z jednym z najstarszych zespołów punkowych w Polsce. KSU: Siczka - wokal, gitara, "niebieski ptak" Dżordżu - bas, wokal, elektronik w Domu Kultury Tu - perkusja, konserwator w oczyszczalni cieków Michał Broda - teksty, siekiera Dżordżu: Pod koniec lat siedemdziesiątych zebrała się w Ustrzykach silna załoga - około kilkudziesięciu osób. W żadnym sklepie nie uwiadczyłe agrafki . Wtedy ważne było, żeby mieć ich jak najwięcej . Siczka: Robilimy otwarte próby, na które przychodziło wiele osób. Siedzieli, słuchali, pili piwo, a my gralimy czasem po kilka godzin - i było fajno. Tu: Oczywicie, nie kochali nas wszyscy. Był taki okres, że co jaki czas musielimy meldować się na milicji. Do tej pory w Ustrzykach spisuje się ...

KSU -ARLEKIN 2001.

Autor: Arlekin

Sebastian: W przyszłym roku będziecie obchodzić dwudziestopięciolecie działalności. Czy planujecie to jakoś uczcić? Najlepiej nową płytą. Siczka: Dwudziestego pierwszego stycznia będziemy kończyć nową tzw. starą płytę, która została nagrana 4 ½ roku temu, płytę akustyczną. Dogrywamy kilka numerów ostrzejszych a te akustyczne troszkę przerabiamy. To będzie jeszcze taka nietypowa płyta, ale kolejna, już typowa dla KSU ukażę się za kilka miesięcy. Macie nowe numery? Siczka: Około osiemdziesięciu (śmiech), także jest zapas. Kto piszę teraz teksty? Siczka: Na tej płycie może znajdą się teksty Michała Brody, który pisał dla nas już wcześniej. Być może, bo nie ma on za bardzo czasu na pisanie. Głównie będą teksty Wieśka Stebnickiego. Piotr: Czy będzie to taki bieszczadzki folk? Siczka: Może ustrzycki (śmiech). Piotr: A Ustrzyki to nie Bieszczady? Siczka: No, Bieszczady, ale takie miejskie. Sebastian: Ostatnio pojawiają się reedycję Waszych płyt. Czy wznowione będą wszystkie albumy?Siczka: Tak, wszystkie płyty. Za jakiś tydzień lub dwa ...

Wywiad z Siczką w "Sztafecie" nr 31.

Autor: sztafeta

Rozmowa z Eugeniuszem "Siczką" Olejarczykiem, założycielem i liderem legendarnej grupy punkowo-rockowej KSU - KSU działa na polskiej scenie muzycznej już od ponad 25 lat. Jednak w międzyczasie zawieszaliście już kilka razy swoją działalność. Dlaczego? - Takie jest życie. Zawieszaliśmy działalność wtedy, gdy na przykład któryś z nas dostał powołanie do wojska, gdy pojawiały się jakieś problemy lub gdy z różnych powodów coś się po prostu nie kleiło. Nie próżnowaliśmy jednak w międzyczasie, podczas tych przerw powstało wiele tekstów i muzyki. Najważniejsze, że KSU nigdy się całkiem nie rozpadło. - No właśnie, skoro po przerwach wznawialiście działalność i nadal występujecie, to znaczy, że jest jeszcze zapotrzebowanie na waszą muzykę. - Najwyraźniej. Wprawdzie nie jesteśmy zespołem "Ich Troje", ale gramy koncerty i to prawie co tydzień. To chyba świadczy o tym, że są jeszcze ludzie, którzy chcą nas słuchać. - Zaczynaliście grać w czasach komuny, stąd większość waszych starych tekstów wyraża bunt ...

"Szesnacie lat minęło..." 13.04.1994.

Autor: Wojciech Wysocki Super Express

Z Siczką rozmawiał Wojciech Wysocki: W: Jestecie najstarszym i wciąż jednym z najpopularniejszych zespołów punkowych w Polsce. W jaki sposób udało się wam przetrwać tyle czasu? Siczka: Wiesz, z tym trwaniem różnie bywało. Powstalimy chyba w 1978 (data oficjalna), choć początków grupy należy szukać ok. 1976 roku. Pierwsza płyta "Pod prąd" ukazała się dopiero po dziesięciu latach grania. Przez ten czas gralimy próby, sporadyczne koncerty i wydawalimy demówki. Były przerwy w działalnoci, bo każdy z nas był w wojsku. W zasadzie przez te 10 lat gralimy raczej dla samego grania. Mało aktywnie i bez większych sukcesów. W: Po ukazaniu się płyty "Pod prąd", z dnia na dzień zostalicie gwiazdami. Jak to odczulicie, czy co się zmieniło? Siczka: W Ustrzykach co takiego jak sukces jest mało odczuwalne. Życie toczy się swoim torem, a ty razem z nim. Zmieniło się właciwie tylko tyle, że mogłem jak zwykle nie pracować, a mimo to ...

Chcemy skłaniać do myślenia...

Autor: Dariusz Zeller

Już w następną niedzielę, 3 lutego dojdzie w Londynie do niecodziennego zdarzenia. Koncertem specjalnym 30-lecie działalności artystycznej będzie tu świętowała legendarna, punkrockowa formacja z Ustrzyk Dolnych- KSU. Z jej założycielem liderem, Eugeniuszem „Siczką” Olejarczykiem rozmawiał Dariusz Zeller. O czym marzyłeś w 1977 roku w Ustrzykach Dolnych? -Jedyne, co nas wtedy kręciło to chyba muzyka. Chcieliśmy grać, traktowaliśmy to jako swoisty rytuał, zbliżający nas do sztuki, a jednocześnie umożliwiający nam pewne głębsze relację między sobą nawiązywaliśmy dzięki muzyce , którą to zaczynaliśmy grać, nowe przyjaźnie znajomości... Rozładowywaliśmy się emocjonalnie... 30 lat na scenie to kawał czasu. Jak postrzegasz ten okres? Były wzloty i upadki, liczne reaktywację i zmiany składów z niektórymi muzykami przyjaźniłem się i było mi przykro, jak odchodzili, zazwyczaj z powodów finansowych... Inni nie wytrzymali presji. Setki koncertów i imprez po koncertach, które były doskonałą zabawą. Mogłem poznać ciekawych ludzi, którzy po dziś dzień są moimi bliskimi przyjaciółmi. Koncert ...

KSU - 1944 w okopie.

Autor: teraz rock 2007.

KSU 1944 w okopie ( muzyka: Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk, tekst: Maciej Augustyn) z płyty: „Pod Prąd” ( 1989) Kiedyś dadzą ci karabin, każą równo stać Kiedyś każą załadować, potem oddać strzał! Siłą wpędzą do okopu, błoto wbiją w twarz później padnie rozkaz: „Umrzyj”! I skończy się czas Rozkaz, rozkaz idziemy ze śpiewem Rozkaz, rozkaz a sztandar powiewa nasz Tamten frajer z drugiej strony to odwieczny wróg Rozkaz padł, rzucasz granat, on już jest bez nóg Miał dwadzieścia lat jak ty i chciał rzucić też Ty dostaniesz wielki order, z niego tryska krew Rozkaz, rozkaz... Deszcze niespokojne potargały sad A my na tej wojnie ładnych parę lat Deszcze niespokojne potargały sad A my na tej wojnie ładnych parę lat Do domu wrócimy, w piecu napalimy nakarmimy Szarika, a potem Gustlika Rozkaz, rozkaz... Militarna tematyka w piosence KSU nie wzięła się znikąd. Skomponowałem to chyba w 1984 roku, podczas pobytu w wojsku- ...

"Punk wciąż we mnie kipi", 08.11.2003.

Autor: Bogdan Bocheński

Z Siczką, założycielem, gitarzystą i wokalistą KSU (jedynym muzykiem, który przez 25 lat istnienia kapeli gra w niej od samego początku), rozmawia Bogdan Bocheński - Czujesz się dinozaurem polskiego punk rocka? - Ha, ha, ha. Ja się dzisiaj czuję jak zdechły pies (rozmawiamy 30 października, półtorej godziny przed kapitalnym koncertem, jaki KSU zagrało w MOK-u w Opolu, Siczka wygląda na bardzo zmęczonego). A tak poważnie - żaden dinozaur ze mnie. - Wytrwać ćwierć wieku na niszowej scenie to sztuka. - Ja prócz piewania i grania nic innego nie potrafię robić. Z tym, że tak naprawdę grać na gitarze nie nauczyłem się do tej pory. Brzdękam, bo sam ją sobie stroję. - Mamy 1976-77 rok i miasteczko Ustrzyki u podnóża Bieszczadów, tam, gdzie diabeł mówi "dobranoc". - Buja się po nim ekipa kilkunastu kolesi z tamami z punkową muzyką w rękach. Odwiedzamy miejscowe dyskoteki i... rozwalamy je. Panny dyskotekówny i kawalerowie ...

Folder festiwalowy "Gazeta Jarocińska" 1992.

Autor: Aleksanda Pilarczyk

Jesteśmy zawodową amatorką... W Jarocinie byliście tylko raz - w 1989 r , wtedy przywieźliście ze sobą longplay "Pod prąd". Czy i w tym roku będziecie promować nową płytę? Eugeniusz "Siczka" Olejarczyk: Nie, bo nic nie nagraliśmy, w 1991 r. ukazała się kaseta "Ustrzyki ". We wrzeniu br. ukaże się płyta CD z tym materiałem wydana przez firmę "POLTON". Bartek Kądziołka "Kukuś": Nie przywieziemy do Jarocina nagrań, ale przywieziemy nowe utwory, które zaprezentujemy na scenie. A stare hity też będą? Adam Michno: Będą, oczywiście. Planujemy występ na 40-45 minut. Zespół istnieje od tak dawna, że trzeba przypomnieć - od kiedy... "Kukuś": Ja miałem wtedy trzy lata (teraz mam osiemnaście). Jestem tu nowy, gram od kwietnia 1991 r. "Siczka": Były lata, kiedy mielimy jeden występ. Od 1983 do 1985 r. bytem w wojsku, wtedy miała miejsce przerwa w działalności kapeli. Powstała za to piosenka "1914" ("Rozkaz, rozkaz Idziemy ze śpiewem"). Bogdan ...

POGO W BIESZCZADACH. Wywiad z Siczką i Kazikiem.

Autor: Mikołaj Lizut

Patrzę na zdjęcie KSU - gwiazdy polskiego punk rocka sprzed 25 lat. To nie mogą być ci sami ludzie! Przede mną wąsaty przedsiębiorca i stary pracownik wodociągów, ojciec dorosłych córek. Są w materiałowych spodniach od garniturów i zwykłych koszulach, które w miasteczkach mężczyźni noszą w niedzielę Język i górną wargę przebił sobie agrafkami. Jedna z nich jest przypięta do łańcucha zawiniętego wokół szyi. Ciężar stali rozciąga jego usta w dziwny grymas. Cały jest obwieszony łańcuchami, kłódkami i karabińczykami. Pozostali chłopcy też. Noszą wyćwiekowane skóry lub stare, może przedwojenne jeszcze marynarki. Są chyba kompletnie pijani. Jeden wulgarnie wywala język. W rękach gitary. Zdjęcie jest czarno-białe. Jego autor też musiał zdrowo się nawalić. Postacie ledwo mieszczą się w kadrze i są nieostre. Zdjęcie wyblakło, bo czas robi swoje. Zrobiono je 25 lat temu w Ustrzykach Dolnych. Dziś kolorowe włosy, piercing, czyli poprzebijane kolczykami brwi, policzki, języki, nosy czy sutki, nie robią wrażenia. ...

Od 30 lat na scenie - wywiad z zespołem KSU.

Autor: Agnieszka Kleparska

Ponad 30 lat na scenie muzycznej. Niezliczona ilość koncertów w kraju i za granicą. Zespół KSU to dla jednych "głos pokoleń", dla innych "niewygodni". Obecnie w skład zespołu wchodzą: „Siczka”, „Dziaro”, „Gaweł” i „Jasiu”. Co myślą o nowym rządzie, narkotykach i emigracji dowiecie się Państwo z wywiadu, który udało nam się przeprowadzić z zespołem podczas ich pobytu w Edynburgu. Z Eugeniuszem „Siczką” Olejarczykiem, Leszkiem „Dziaro” Dziarkiem, Jarosławem „Jasiem” Kidawą oraz Pawłem „Gawłem" Gawlikiem rozmawiała Agnieszka Kleparska. Czy to Wasz pierwszy pobyt w Szkocji? „Siczka”: Jako KSU pierwszy. Czy mieliście okazję zobaczyć coś ciekawego? „Siczka”: Tak jest zimno, że aż strach wyjść. „Jasiu”: Ja byłem dziś w mieście, pochodziłem sobie w okolicach zamku, świetne miasto, wspaniała, niespotykana architektura. Czy próbowaliscie już szkockiej whisky? „Siczka”: Oczywiście! Przy starcie z Polski już próbowalismy. W tym roku obchodzicie jubileusz – 30 lat na scenie, czy uważacie, że Wasze pierwotne przesłanie jest nadal aktualne? Czy ...

Gorzkie gody.

Autor: Mario Miłosz Czachara

ROCK Jubileusz bieszczadzkiej kapeli punkowej KSU Opowieści o wpływie muzyki KSU na pokolenie młodych słuchaczy, o skandalach wywołanych obrazoburczymi tekstami, zagorzałych rzeszach wielbicieli to już legenda. Do nowych realiów KSU nie przystaje. Brakuje nowej grupy fanów, nie ma pieniędzy na promocję. Koncerty grane są od przypadku do przypadku. Zespół wciąż jednak trwa. Po koncercie w rzeszowskim klubie "Pod Palmą" staram się umówić z leaderem grupy na wywiad. Siczka bisuje dziś trzykrotnie i czuję, że jest już zmęczony. Nowa generacja rzeszowskich punków stara się po raz kolejny wywołać go na scenę. Piętnastolatki z włosami na cukrze śpiewają wszystkie przeboje grupy wraz z liderem. Wreszcie oświetlenie sceny gaśnie na dobre. Młodzież nie chętnie zaczyna się rozchodzić. Niektórzy proszą ochroniarza o podanie za kulisy biletów z miejscem na autograf. Siczka nie wychodzi do fanów zamyka się w garderobie. Do końca nie jestem pewien czy uda mi się nawiązać kontakt z leaderem. Pytania o ...

Wywiad z Siczką.

Autor: www.student.lublin.pl

Tomal - Przede wszystkim gratuluję bardzo udanego występu. Pierwsze pytanie dotyczy obecnego wyglądy grupy. Każda historia KSU mówi o tym, że na początku graliście covery takich kapel jak Black Sabbath, czy Deep Purple. Do tego ostatniego zespołu wciąż chyba nawiązujecie, ale... ilością ciągłych zmian w składzie. Siczka - (śmiech) Po raz pierwszy w życiu otrzymałem takie pytanie. Ale kiedyś też tak sobie o tym pomyślałem: k...wa, ilu muzyków w tym zespole było? Porównałem właśnie do Purpli, bo pamiętam, że jak byłem jeszcze średnim gówniarzem, to już w tych Purplach wymieniło się tylu ludzi... Tomal - I zmieniają się cały czas. Siczka - No właśnie, ciekawe gdzie więcej, chyba jednak w Purplach, chociaż i u nas będzie już ponad dwudziestu ludzi. Ale przyczyny tego są różne. Ludzie zakładają rodziny, mają jakąś stałą pracę, a wiesz jak z pracą jest od wielu lat. Niektórych trzeba po prostu pożegnać, bo są chamscy w ...