Logowanie lub Rejestracja

KSU w Bydgoszczy (2006)

Nikodem15 Nikodem15 , dnia Lis. 10, 2009

KSU zawitał do Bydgoszczy w ramach trasy koncertowej. Występ zespołu w Spinie był świetną okazją, aby porozmawiać o ich dotychczasowym, jakże bogatym dorobku artystycznym.

Redakcja:
Jak Wam się podobało granie w Spinie?
Jasiu:
Zajebiście, po prostu świetnie.
Siczka:
To jest nasz czwarty koncert na tej trasie gdzie temperatura jest poniżej -20, a w ogóle tego nie czuliśmy, jest naprawdę rewelacyjnie, fajni ludzie, super atmosfera. Kochamy studentów.
Redakcja:
Czyli bydgoska publiczność nie zawiodła?
Sebek:
Nie. Spisała się doskonale, dużo lepiej niż w ubiegłym roku.
Jasiu:
Nawet chyba najlepiej z całej dotychczasowej trasy.
Siczka:
Okazało się, że te poprzednie koncerty nie były reklamowane przez nikogo. Nie to co tutaj, rewelacja, naprawdę jest świetnie.
Redakcja:
Nie da się ukryć, że jesteście legendą polskiego punk-rock'a. Koncertujecie już wiele lat. Czy obecna publiczność reaguje podobnie na Waszą twórczość jak ta sprzed 15 - 20 lat?
Siczka:
Trochę inaczej, w końcu publiczność też jest inna, czasy są inne. Fani sprzed tych 15 - 20 lat przyprowadzają już swoje dzieci. Chociaż nie dzisiaj, bo akurat tutaj widziałem większość studentów, ale bywa właśnie i tak, że całymi rodzinami przychodzą.
Redakcja:
Wolicie grać w klubach studenckich takich jak Spin czy na imprezach masowych w stylu Przystanek Woodstock?
Siczka:
Każdy z nas inaczej. Ja na przykład uwielbiam kluby studenckie, ale Jasiu już woli sceny większe, plenery.
Tuna:
Najważniejszy jest jednak kontakt z publicznością.
Redakcja:
W najbliższym czasie planujecie wydać nowy album?
Jasiu:
Oczywiście, nawet w tym roku chcemy to zrobić.
Redakcja:
Wasza ostatnia płyta "Nasze słowa" cieszyła się sporym uznaniem, spodziewaliście się takich reakcji?
Siczka:
W sumie to nie wiedzieliśmy. Wydaliśmy ją, a reszta potoczyła się sama.
Sebek:
Ja się spodziewałem lepszej.
Redakcja:
Przez wiele osób uważana jest ona za Waszą najlepszą płytę, zgadzacie się z tą opinią?
Siczka:
Też tak uważamy, ale ta która wyjdzie w tym roku będzie jeszcze lepsza.
Redakcja:
W przyszłym roku obchodzicie 30-lecie istnienia zespołu, planujecie coś z tej okazji dla fanów?
Siczka:
Licząc od momentu założenia to tak będziemy obchodzić 30-lecie istnienia zespołu, to prawda, ale nazwę przyjęliśmy w 1978 roku i od tamtego czasu przyjmujemy początek KSU. Także za 2 lata dopiero będzie "okrągła" rocznica. Nie wiemy nawet czy dożyjemy więc jeszcze nic nie planujemy.
Redakcja:
Na zakończenie. Czy jest coś, co chcielibyście powiedzieć bydgoskiej publiczności?
Jasiu:
Kochamy Was, jesteście zajebiści i stworzyliście niezwykły klimat.
Siczka:
I to wystarczy, bo to jest szczera prawda.
Sebek:
To był najlepszy koncert tej trasy.

Komentarze do tego artykułu:

Zarejestruj się lub zaloguj aby skorzystać możliwości dodawania komentarzy.