Logowanie lub Rejestracja

"Bieszczady pozdrawiają Gliwice...".

AGRAWKA AGRAWKA , dnia Lipiec 20, 2009

Tymi słowami Siczka, wokalista legendy polskiego punk rocka - KSU, rozpoczął ostatni koncert podczas gliwickiego finału WOŚP na Pl. Krakowskim. MM Silesia prezentuje fotorelację z tego koncertu.

Zespół, w odróżnieniu od innych polskich gwiazd, nie kazał długo na siebie czekać. Siczka i reszta bieszczadzkiej ekipy nastroili się bardzo szybko i 0 20.45, z 15 minutowym poślizgiem, rozpoczęła się muzyczna uczta dla zgromadzonych fanów na Pl. Krakowskim.

Początek problemów...

KSU nie zagrało jednak długo, w czasie drugiego kawałka - "Chodnikowy latawiec" - nagle wyłączono prąd i cała scena okryła się w mroku. Część osób zaczęła klaskać, myśląc, że to celowy zabieg zespołu. Jednak z czasem zachwyt przerodził się w irytację, część osób postanowiła opuścić koncert. Trzy minuty później uporano się z problemem i zespół znowu zaczął grać, Siczka ze sceny przeprosił za nagłą awarię prądu.

W czasie kolejnego utworu jednak znów zabrakło prądu...
- To bardzo dziwna sytuacja. Jest koncert, a nagle wyłączają prąd, nigdy się z takim czymś jeszcze nie spotkałam. Zostanę tu jednak, specjalnie przyjechałam dziś do Gliwic na KSU - mówi MM Silesii bawiąca się na koncercie Magda.

W końcu rozwiązano problem, Siczka ze sceny wyjaśnił, że są problemy z napięciem na scenie, postanowiono wyłączyć boczne oświetlenie i nieznacznie zmniejszyć moc głośników. Zespół zagrał jeden ze swoich sztandarowych utworów - "Idź pod prąd"

Do końca koncertu obyło się już bez nieprzyjemnych niespodzianek. Zespół zagrał jeszcze godzinę, kończąc o godzinie 22. W tym czasie można było usłyszeć przekrój muzyczny całej dyskografii KSU. zebrani na Pl. Krakowskim usłyszeli m.in. "Po drugiej stronie drzwi", "Liban", "Esperal Blues", "Nasze słowa", "Ustrzyki", "Umarłe drzewa", "Za mgłą", "kto Cię obroni Polsko?".

Przedostatnim utworem był "Rok 1944", który publiczność odśpiewała razem z bieszczadzką ekipą. Gdy Siczka zapowiedział, że zagrają ostatni już tego wieczoru kawałek zgromadzeni fani zaczęli skandować "Jabol punk". Siczka dziękując za koncert, zapewnił, że KSU zagra jeszcze na Śląsku. Zaraz potem zgromadzeni na placu ludzie usłyszeli pierwsze dźwięki "Jabol punka"...
Krzysztof Gierak
dodane 14-01-2008 10:40

Komentarze do tego artykułu:

Zarejestruj się lub zaloguj aby skorzystać możliwości dodawania komentarzy.