Logowanie lub Rejestracja

Wszystkie artykuły

To są artykuły od wszystkich:

"Szesnacie lat minęło..." 13.04.1994.

Autor: Wojciech Wysocki Super Express

Z Siczką rozmawiał Wojciech Wysocki: W: Jestecie najstarszym i wciąż jednym z najpopularniejszych zespołów punkowych w Polsce. W jaki sposób udało się wam przetrwać tyle czasu? Siczka: Wiesz, z tym trwaniem różnie bywało. Powstalimy chyba w 1978 (data oficjalna), choć początków grupy należy szukać ok. 1976 roku. Pierwsza płyta "Pod prąd" ukazała się dopiero po dziesięciu latach grania. Przez ten czas gralimy próby, sporadyczne koncerty i wydawalimy demówki. Były przerwy w działalnoci, bo każdy z nas był w wojsku. W zasadzie przez te 10 lat gralimy raczej dla samego grania. Mało aktywnie i bez większych sukcesów. W: Po ukazaniu się płyty "Pod prąd", z dnia na dzień zostalicie gwiazdami. Jak to odczulicie, czy co się zmieniło? Siczka: W Ustrzykach co takiego jak sukces jest mało odczuwalne. Życie toczy się swoim torem, a ty razem z nim. Zmieniło się właciwie tylko tyle, że mogłem jak zwykle nie pracować, a mimo to ...

Najlepszy ustrzycki produkt eksportowy.

Autor: Marek Wolski GAZETA BIESZCZADZKA

KSU wydaje swoją nową płytę zatytułowaną „Kto Cię Obroni Polsko”. Nowy krążek to charakterystyczna dla tego zespołu mieszanka utworów, na którą składa się zarówno ostry rock, jak i ballady. W ramach promocji tej płyty w piątek 19 listopada, grupa KSU zgrała w warszawskim klubie „Proxima” Koncert w stolicy to kolejny udany występ tego, zaliczanego do legend polskiego punk rocka, zespołu na obecnym objeździe. Nowe wcielenie Można powiedzieć, że KSU odżyło na nowo. Program promocji zespołu jest napięty i bardzo ambitny. Po zakończeniu przed Świętami polskiej części tournee, na którą złoży się ponad 100 występów, po 21 stycznia 2005r. Zespół wyjeżdża na występy do Wielkiej Brytanii (Londyn), a dalej do Niemiec i USA. O tym jak bardzo intensywna jest promocja nowego - starego oblicza KSU, świadczy fakt, że tygodniowo dają oni obecnie po sześć koncertów w różnych miastach Polski. Promowana płyta „Nasze Słowa” ukaże się oficjalnie na przełomie roku. Mocno zmienił ...

Chcemy skłaniać do myślenia...

Autor: Dariusz Zeller

Już w następną niedzielę, 3 lutego dojdzie w Londynie do niecodziennego zdarzenia. Koncertem specjalnym 30-lecie działalności artystycznej będzie tu świętowała legendarna, punkrockowa formacja z Ustrzyk Dolnych- KSU. Z jej założycielem liderem, Eugeniuszem „Siczką” Olejarczykiem rozmawiał Dariusz Zeller. O czym marzyłeś w 1977 roku w Ustrzykach Dolnych? -Jedyne, co nas wtedy kręciło to chyba muzyka. Chcieliśmy grać, traktowaliśmy to jako swoisty rytuał, zbliżający nas do sztuki, a jednocześnie umożliwiający nam pewne głębsze relację między sobą nawiązywaliśmy dzięki muzyce , którą to zaczynaliśmy grać, nowe przyjaźnie znajomości... Rozładowywaliśmy się emocjonalnie... 30 lat na scenie to kawał czasu. Jak postrzegasz ten okres? Były wzloty i upadki, liczne reaktywację i zmiany składów z niektórymi muzykami przyjaźniłem się i było mi przykro, jak odchodzili, zazwyczaj z powodów finansowych... Inni nie wytrzymali presji. Setki koncertów i imprez po koncertach, które były doskonałą zabawą. Mogłem poznać ciekawych ludzi, którzy po dziś dzień są moimi bliskimi przyjaciółmi. Koncert ...

KSU - 1944 w okopie.

Autor: teraz rock 2007.

KSU 1944 w okopie ( muzyka: Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk, tekst: Maciej Augustyn) z płyty: „Pod Prąd” ( 1989) Kiedyś dadzą ci karabin, każą równo stać Kiedyś każą załadować, potem oddać strzał! Siłą wpędzą do okopu, błoto wbiją w twarz później padnie rozkaz: „Umrzyj”! I skończy się czas Rozkaz, rozkaz idziemy ze śpiewem Rozkaz, rozkaz a sztandar powiewa nasz Tamten frajer z drugiej strony to odwieczny wróg Rozkaz padł, rzucasz granat, on już jest bez nóg Miał dwadzieścia lat jak ty i chciał rzucić też Ty dostaniesz wielki order, z niego tryska krew Rozkaz, rozkaz... Deszcze niespokojne potargały sad A my na tej wojnie ładnych parę lat Deszcze niespokojne potargały sad A my na tej wojnie ładnych parę lat Do domu wrócimy, w piecu napalimy nakarmimy Szarika, a potem Gustlika Rozkaz, rozkaz... Militarna tematyka w piosence KSU nie wzięła się znikąd. Skomponowałem to chyba w 1984 roku, podczas pobytu w wojsku- ...

"Punk wciąż we mnie kipi", 08.11.2003.

Autor: Bogdan Bocheński

Z Siczką, założycielem, gitarzystą i wokalistą KSU (jedynym muzykiem, który przez 25 lat istnienia kapeli gra w niej od samego początku), rozmawia Bogdan Bocheński - Czujesz się dinozaurem polskiego punk rocka? - Ha, ha, ha. Ja się dzisiaj czuję jak zdechły pies (rozmawiamy 30 października, półtorej godziny przed kapitalnym koncertem, jaki KSU zagrało w MOK-u w Opolu, Siczka wygląda na bardzo zmęczonego). A tak poważnie - żaden dinozaur ze mnie. - Wytrwać ćwierć wieku na niszowej scenie to sztuka. - Ja prócz piewania i grania nic innego nie potrafię robić. Z tym, że tak naprawdę grać na gitarze nie nauczyłem się do tej pory. Brzdękam, bo sam ją sobie stroję. - Mamy 1976-77 rok i miasteczko Ustrzyki u podnóża Bieszczadów, tam, gdzie diabeł mówi "dobranoc". - Buja się po nim ekipa kilkunastu kolesi z tamami z punkową muzyką w rękach. Odwiedzamy miejscowe dyskoteki i... rozwalamy je. Panny dyskotekówny i kawalerowie ...

Folder festiwalowy "Gazeta Jarocińska" 1992.

Autor: Aleksanda Pilarczyk

Jesteśmy zawodową amatorką... W Jarocinie byliście tylko raz - w 1989 r , wtedy przywieźliście ze sobą longplay "Pod prąd". Czy i w tym roku będziecie promować nową płytę? Eugeniusz "Siczka" Olejarczyk: Nie, bo nic nie nagraliśmy, w 1991 r. ukazała się kaseta "Ustrzyki ". We wrzeniu br. ukaże się płyta CD z tym materiałem wydana przez firmę "POLTON". Bartek Kądziołka "Kukuś": Nie przywieziemy do Jarocina nagrań, ale przywieziemy nowe utwory, które zaprezentujemy na scenie. A stare hity też będą? Adam Michno: Będą, oczywiście. Planujemy występ na 40-45 minut. Zespół istnieje od tak dawna, że trzeba przypomnieć - od kiedy... "Kukuś": Ja miałem wtedy trzy lata (teraz mam osiemnaście). Jestem tu nowy, gram od kwietnia 1991 r. "Siczka": Były lata, kiedy mielimy jeden występ. Od 1983 do 1985 r. bytem w wojsku, wtedy miała miejsce przerwa w działalności kapeli. Powstała za to piosenka "1914" ("Rozkaz, rozkaz Idziemy ze śpiewem"). Bogdan ...

POGO W BIESZCZADACH. Wywiad z Siczką i Kazikiem.

Autor: Mikołaj Lizut

Patrzę na zdjęcie KSU - gwiazdy polskiego punk rocka sprzed 25 lat. To nie mogą być ci sami ludzie! Przede mną wąsaty przedsiębiorca i stary pracownik wodociągów, ojciec dorosłych córek. Są w materiałowych spodniach od garniturów i zwykłych koszulach, które w miasteczkach mężczyźni noszą w niedzielę Język i górną wargę przebił sobie agrafkami. Jedna z nich jest przypięta do łańcucha zawiniętego wokół szyi. Ciężar stali rozciąga jego usta w dziwny grymas. Cały jest obwieszony łańcuchami, kłódkami i karabińczykami. Pozostali chłopcy też. Noszą wyćwiekowane skóry lub stare, może przedwojenne jeszcze marynarki. Są chyba kompletnie pijani. Jeden wulgarnie wywala język. W rękach gitary. Zdjęcie jest czarno-białe. Jego autor też musiał zdrowo się nawalić. Postacie ledwo mieszczą się w kadrze i są nieostre. Zdjęcie wyblakło, bo czas robi swoje. Zrobiono je 25 lat temu w Ustrzykach Dolnych. Dziś kolorowe włosy, piercing, czyli poprzebijane kolczykami brwi, policzki, języki, nosy czy sutki, nie robią wrażenia. ...

Od 30 lat na scenie - wywiad z zespołem KSU.

Autor: Agnieszka Kleparska

Ponad 30 lat na scenie muzycznej. Niezliczona ilość koncertów w kraju i za granicą. Zespół KSU to dla jednych "głos pokoleń", dla innych "niewygodni". Obecnie w skład zespołu wchodzą: „Siczka”, „Dziaro”, „Gaweł” i „Jasiu”. Co myślą o nowym rządzie, narkotykach i emigracji dowiecie się Państwo z wywiadu, który udało nam się przeprowadzić z zespołem podczas ich pobytu w Edynburgu. Z Eugeniuszem „Siczką” Olejarczykiem, Leszkiem „Dziaro” Dziarkiem, Jarosławem „Jasiem” Kidawą oraz Pawłem „Gawłem" Gawlikiem rozmawiała Agnieszka Kleparska. Czy to Wasz pierwszy pobyt w Szkocji? „Siczka”: Jako KSU pierwszy. Czy mieliście okazję zobaczyć coś ciekawego? „Siczka”: Tak jest zimno, że aż strach wyjść. „Jasiu”: Ja byłem dziś w mieście, pochodziłem sobie w okolicach zamku, świetne miasto, wspaniała, niespotykana architektura. Czy próbowaliscie już szkockiej whisky? „Siczka”: Oczywiście! Przy starcie z Polski już próbowalismy. W tym roku obchodzicie jubileusz – 30 lat na scenie, czy uważacie, że Wasze pierwotne przesłanie jest nadal aktualne? Czy ...

Zaczęło się w Ustrzykach.

Autor: Marek BOBER

Gwałtowny rozwój ruchu punk w Europie Zachodniej wywarł pewne piętno na świadomości młodzieży polskiej lat 70-tych. Adopcja tego prądu do naszych warunków nie była całkowita. Prawdą jest, że pewne cechy zachodniego punka przyjęły się w Polsce i do dzisiaj istnieją. Rodzimy punk nigdy jednak nie wykształcił jednorazowego wzoru, poprzez co podziału można dokonać także w jego własnych łonie. A jak było na Podkarpaciu? Wszystko zaczęło się w latach 77/78, gdy w Ustrzykach Dolnych powstała arcyoryginalna- na swoje czasy- grupa KSU. Dowodzona przez „Bohuna” piątka chłopców mając do „dyspozycji” tylko cykl audycji na temat punka nadawanych przez radio „Free Europe” i prymitywny sprzęt, stworzyła własną koncepcję uprawiania muzyki. THe Sex Pistols, Vive UK Subs wywarły wpływ na ich wyobraźnię do tego stopnia, że grane utwory, to muzyczne przeróbki prekursorów punka. Piosenki natomiast znalazły posłuch wśród młodzieży, mówiąc o zakłamaniu dorosłych i ich moralności znudzeniu dotychczasowym życiem, wytartych ideałach. Przebój „Ustrzyki” stał ...

Gorzkie gody.

Autor: Mario Miłosz Czachara

ROCK Jubileusz bieszczadzkiej kapeli punkowej KSU Opowieści o wpływie muzyki KSU na pokolenie młodych słuchaczy, o skandalach wywołanych obrazoburczymi tekstami, zagorzałych rzeszach wielbicieli to już legenda. Do nowych realiów KSU nie przystaje. Brakuje nowej grupy fanów, nie ma pieniędzy na promocję. Koncerty grane są od przypadku do przypadku. Zespół wciąż jednak trwa. Po koncercie w rzeszowskim klubie "Pod Palmą" staram się umówić z leaderem grupy na wywiad. Siczka bisuje dziś trzykrotnie i czuję, że jest już zmęczony. Nowa generacja rzeszowskich punków stara się po raz kolejny wywołać go na scenę. Piętnastolatki z włosami na cukrze śpiewają wszystkie przeboje grupy wraz z liderem. Wreszcie oświetlenie sceny gaśnie na dobre. Młodzież nie chętnie zaczyna się rozchodzić. Niektórzy proszą ochroniarza o podanie za kulisy biletów z miejscem na autograf. Siczka nie wychodzi do fanów zamyka się w garderobie. Do końca nie jestem pewien czy uda mi się nawiązać kontakt z leaderem. Pytania o ...

KSU- BIESZCZADZKI ALTERNATIV ROCK.

Autor: Pati.

KSU - Bieszczadzki Zespół Grający Alternatywnego Rocka!!! Przez dziennikarzy muzycznych określany jako „żywa legenda polskiego punk- rocka” Ustrzyki Dolne, rok 1977. W telewizji tylko dwa nudne programy przerywane ciągłymi przemówieniami ówczesnych liderów partii komunistycznej... W sklepach na półkach obficie stoi jedynie ocet i sól... Do sklepów ustawiają się kilometrowe kolejki, bo właśnie mięso rzucili... Nie wspomnę, że żywność była wydawana na kartki. Często były to racje głodowe i ludzie musieli kombinować, żeby jakoś przetrwać...Dla zwykłych obywateli brakowało dosłownie wszystkiego. Cała nasza produkcja szła na wschód.. Tylko partyjni i ich sługusy mieli przywileje... Grupa tutejszej młodzieży: Bogdan „Bohun” Augustyn, jego brat Maciej „Michał Broda” Augustyn, Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk, Lesław „Plaster” Tomków, Wojciech „Ptysiu” Bodurkiewicz, Waldemar „Burek” Kuzianik i paru towarzyszących im kolegów nie godzą się z panującymi warunkami. Ci młodzi chłopcy mający zaledwie po 16/17 lat fascynują się muzyką z gatunku Rocka, HardRocka, i Jazzu. Zakładają własny zespół, na początku grają ...

"Bieszczady pozdrawiają Gliwice...".

Autor: Krzysztof Gierak http://www.mmsilesia.pl/361/2008/1/14/bieszczady-pozdrawiaja-gliwice?category=pics

Tymi słowami Siczka, wokalista legendy polskiego punk rocka - KSU, rozpoczął ostatni koncert podczas gliwickiego finału WOŚP na Pl. Krakowskim. MM Silesia prezentuje fotorelację z tego koncertu. Zespół, w odróżnieniu od innych polskich gwiazd, nie kazał długo na siebie czekać. Siczka i reszta bieszczadzkiej ekipy nastroili się bardzo szybko i 0 20.45, z 15 minutowym poślizgiem, rozpoczęła się muzyczna uczta dla zgromadzonych fanów na Pl. Krakowskim. Początek problemów... KSU nie zagrało jednak długo, w czasie drugiego kawałka - "Chodnikowy latawiec" - nagle wyłączono prąd i cała scena okryła się w mroku. Część osób zaczęła klaskać, myśląc, że to celowy zabieg zespołu. Jednak z czasem zachwyt przerodził się w irytację, część osób postanowiła opuścić koncert. Trzy minuty później uporano się z problemem i zespół znowu zaczął grać, Siczka ze sceny przeprosił za nagłą awarię prądu. W czasie kolejnego utworu jednak znów zabrakło prądu... - To bardzo dziwna sytuacja. Jest koncert, a ...

Koncert w Siedlcach (13.08.2004).

Autor: http://zenon_ma_dosc.republika.pl/koncert.html

Takiej okazji nie mogłem przegapić. KSU grało tylko 50 km od mojej miejscowości. Koncert odbył się 13 sierpnia w Siedlcach w klubie rockowym Ultra. Używając słów Stachury można by powiedzieć, że chłopaki napisali kolejny piękny wiersz, bo przecież muzyka KSU to czysta poezja, szczególnie grana na żywca. Oczywiście przypadkowy obserwator, dla którego kawałki zespołu z Bieszczad są obojętne zastanawiał by się bardzo co w tym jest takiego pięknego. Koncert odbywał się w ciasnej, dusznej sali, z prowizoryczną sceną, ze słabym nagłośnieniem, wokalu Siczki prawie nie było słychać. To akurat chyba nikomu nie przeszkadzało, bo wszyscy doskonale znali teksty i wspólnie razem je śpiewali. Scena też chyba nie była problemem. Liczył się przede wszystkim żywy kontakt z zespołem, bez żadnych barierek i ochroniarzy. Kolesie wskakiwali na scenę i rzucali się na na pogujących ludzi. To cud, że nie wyrwali jakichś kabli. Pod sceną istny żywioł. Każdy czuł muzykę i jak tylko ...

Jabolowa Ballada czyli rzecz o KSU.

Autor: http://zenon_ma_dosc.republika.pl/ksu.html

Nie wiem jakim cudem, ale w końcu udało nam się odnaleźć ten club. W Lublinie jestem tak naprawdę pierwszy raz, no nie licząc szkolnej wycieczki 8 lat temu. Pod clubem zbierała się już powoli ekipa, a na scenie rozgrzewała się jakaś kapela heavy metalowa (można to było zobaczyć przez dziurę w drzwiach ewakuacyjnych). To mnie jednak nie interesowało. Przyjechałem tu przecież na KSU. To był główny cel tej wyprawy. Pozostawał jeszcze tylko mały problem. Kumpel, który już kupił bilety, gdzieś zaginą i nie dawał znaku życia. Zajebiście by było jakbyśmy przyjechali na darmo i nie zobaczyli koncertu tylko z tego głupiego powodu. Nie. Tej myśli nie dopuszczałem do siebie. Po bezskutecznych poszukiwaniach kolesia postanowiłem z kumplem skoczyć na winko. Na szczęście monopolowy był niedaleko. Nie ma to jak dobre tanie winko, które jest dobre no i oczywiście tanie. Odnalazł się także kumpel z biletami, wkurwiony bo nas szukał na dworcu ...

Szał na sanockich Błoniach.

Autor: Grzegorz Bończak

Kilkanaście tysięcy osób bawiło się na finałowym koncercie "Święta pod wzgórzem zamkowym" w Sanoku. Impreza była równocześnie pożegnaniem Radia Bieszczady, które po dziesięciu latach nadawania na zawsze znika z anteny. - Ten deszcz to chyba znak, że nawet niebo dzisiaj płacze za Radiem Bieszczady - mówili ze sceny prowadzący imprezę Jakub Osika i Daniel Biłas. Aura o mały włos nie rozpędziła przygotowanej z dużą pompą imprezy. O 15-tej, kiedy wszystko miało się rozpocząć, nad miastem przeszła potężna burza z dużą ulewą. Sanockie Błonia świeciły pustkami, a mające zagrać na scenie zespoły musiały czekać. Po raz kolejny jednak okazało się, że wiara czyni cuda. Ponad dwie godziny później, sytuacja zmieniła się nie do poznania. Chmury odsłoniły niebo, a przed sceną zaczęły pojawiać się coraz większe tłumy. Na scenie grały zespoły z urodzinowej trasy Radia Bieszczady. Publiczność rozgrzewali miedzy innymi Smashing Gum, Dwa Trzy Słowa, Pryzmat i Last Time. Bardzo dobrze przyjęto ...

Wywiad z Siczką.

Autor: www.student.lublin.pl

Tomal - Przede wszystkim gratuluję bardzo udanego występu. Pierwsze pytanie dotyczy obecnego wyglądy grupy. Każda historia KSU mówi o tym, że na początku graliście covery takich kapel jak Black Sabbath, czy Deep Purple. Do tego ostatniego zespołu wciąż chyba nawiązujecie, ale... ilością ciągłych zmian w składzie. Siczka - (śmiech) Po raz pierwszy w życiu otrzymałem takie pytanie. Ale kiedyś też tak sobie o tym pomyślałem: k...wa, ilu muzyków w tym zespole było? Porównałem właśnie do Purpli, bo pamiętam, że jak byłem jeszcze średnim gówniarzem, to już w tych Purplach wymieniło się tylu ludzi... Tomal - I zmieniają się cały czas. Siczka - No właśnie, ciekawe gdzie więcej, chyba jednak w Purplach, chociaż i u nas będzie już ponad dwudziestu ludzi. Ale przyczyny tego są różne. Ludzie zakładają rodziny, mają jakąś stałą pracę, a wiesz jak z pracą jest od wielu lat. Niektórych trzeba po prostu pożegnać, bo są chamscy w ...

KSU - "NASZE SŁOWA".

Autor: Prymie http://www.ap.krakow.pl/apismo/nr11/muzyka.html

Ostatnimi czasy, na rynku muzycznym pojawiła sie nowa płyta punkowej kapeli KSU „Nasze słowa". KSU to chyba najstarszy, wciąż działający przedstawiciel tego nurtu muzycznego. Obecny skład kapeli tworzą: Siczka (Eugeniusz Olejarczyk) - gitara, głos; Jasiu Jarek Kidawa - gitara; Prezo - bas, głos; Sebastian Mnich - perkusja. A co z zawartością cedeka?? Początkowo byłem sceptycznie nastawiony. Może nie tyle do tego konkretnego krążka, co do punka w ogóle. Na mojej ocenie zaciążyły wspomnienia, kiedy to jako mały berbeć byłem „katowany" przez rodzonego brata muzyką punkowych kapel pokroju GÓWNO PRAWDY. Włożyłem płytkę do odtwarzacza i ... miło się zaskoczyłem. Po pierwsze tym, że materiał jest całkiem dobrze wyprodukowany. Nie trzeba się domyśleć co gra basista, a co gitarzysta. Nawet stopę (czasem podwójną:) dobrze słychać!! Brzmienie płytki jest w porządku, selektywne jak już wspomniałem, choć może troszkę zbyt sterylne, ale to tylko moje skromne zdanie. Co do samych kompozycji, to są to ...

KSU - Biografia...

Autor: Paweł Hordejuk (hares) http://muzyka.only.pl/index.php?menu=alfa&co=nu&nu=5

KSU - jeden z pierwszych polskich zespołów punk-rockowych i niewątpliwie najstarszy działający bez przerwy od 1978 r. powstał w Ustrzykach Dolnych. Swoją nazwę zawdzięczają od rejestracji samochodów, które w bieszczadach zaczynały się literami KSU. Na poczatku swej działalności członkowie zespołu byli zafascynowani muzyką zespołów Black Sabbath, Deep Purple i Led Zeppelin. Wtedy też do Polski zaczęły docierać dokonania rodzącej się w Wielkiej Brytani fali punk-rocka. Sex Pistols, Wire, UK Subs, The Damned, to grupy, które sprawiły, że KSU weszło na punkową ścieżkę. Pod koniec lat 70. w komunistycznej Polsce praktycznie nie było możliwości zdobycia płyt ze zbuntowaną muzyką z Zachodu. Jedynym sposobem na kontakt z tamtą muzyką były nadające z zagranicy stacje radiowe. Członkowie zespołu napisali więc list do Radia Wolna Europa, w którym poprosili o puszczanie ich ukochanej muzyki. Aby ominąć cenzurę list wysłała z Kanady ciocia jednego z muzyków. Po kilku miesiącach prośba została spełniona i pojawił się ...

Powoodstockowe opowieści, czyli różności od wszystkich.

Autor: http://www.wosp.org.pl/przystanek/2009/index.php/16/2/28/2667

2005-09-12 15:40:55 Powoodstockowe opowieści, czyli różności od wszystkich. Obiecaliśmy, że postaramy się podsumować w największym skrócie, co pisano i mówiono o tegorocznym Woodstocku. Ciągle czekamy na całe podsumowanie mediów niemieckich, ale jest tego dosyć sporo i trzeba posiedzieć nad tłumaczeniem, a to oznacza, że tak samo w Niemczech, dużo o Woodstockowym koncercie pisano. Chciałbym zacząć opowieścią, jaka pokazała się na stronach zespołu raz, dwa, trzy i która jakby najbardziej oddaje klimat tych sierpniowych dni. Później krótkie zdania wyciągnięte z newsów gazetowych i fragmenty czatów z kapelami. Generalnie znikły zdecydowanie sensacyjne opowieści, widzimy także jak gazety potrafią na jedno kopyto powtarzać wiadomość, która wcale nie musi być prawdziwa, wielokrotnie przytaczano informacje o zatrzymanych podróżujących do nas ludzi, którzy posiadali narkotyki, wymieniano także muzyków. Naszym zdaniem nie zatrzymano muzyków, bo wszyscy zgodnie z wcześniejszymi umowami zagrali na Przystanku Woodstock, a osoba zatrzymana to zatrzymana, nie ma przebacz. To bardzo dobrze, że była ...

KSU - OPISY...

Autor: Nieznany.

Zespol powstal w 1977 roku w Ustrzykach dolnych z inicjatywy Eugeniusza Siczki Olejarczyka ( gitara ) Macieja Bohuna Augustyna ( wokal ) Leszka Tomkowa ( bas ) oraz Miroslawa Wesolkina ( perkusja ). Nazwa zespolu to po prostu nazwa rejestracji samochodowej "KSU" takie trzy literowe tablice rejestracyjne zaczely pojawiac sie w Ustrzykach pod koniec lat 70-tych wlasnie wtedy kiedy powstawal legendarny punk-rockowy zespol KSU. Grupa zaczynala od przerubek angielskich zespolow punkowych z tekstami Bohuna szybko musieli zmienic dotychczasowego perkusiste ktorego zastapil Bogdan Tuptus Tutak. Gdy zagrali poraz pierwszy na Ogolnopolskim Przegladzie Nowej Fali w Kolobrzegu w 1980 roku okazali sie sensacja wystep na tym festiwalu umorzliwil im Kazik Staszewski. RFN zaproponowalo nawet nagranie plyty jedna strona KSU a droga Tilt ( niestety nic z tego nie wyszlo ). Grupa dawala jeszcze kilka mniejszych koncertow poczym zaszyli sie w Bieszczadach az na piec lat. Potem Tuptus i Siczka dostali powolanie do ...